„Jej biznes internetowy upada”.
„Przykro mi to słyszeć.”
Spojrzenie mamy stało się stwardniałe.
„Masz zaoszczędzone osiemnaście tysięcy dolarów dla swojego dziecka.”
Moja ręka powędrowała do brzucha.
"NIE."
„Jeszcze nie skończyłem.”
„Nie musisz. Te pieniądze są dla mojej córki.”
Mama wyglądała na obrażoną, jakby moje nienarodzone dziecko ją obraziło.
„Brianna potrzebuje tego teraz.”
„W takim razie Brianna będzie mogła znaleźć inne rozwiązanie”.
Jej twarz się napięła.
„Dlaczego zawsze jesteś taki samolubny?”
Wpatrywałem się w nią. Zapłaciłem Briannie czynsz, pokryłem jej rachunki i pożyczyłem pieniądze, których nigdy nie oddała. A jednak, kiedy po raz pierwszy broniłem czegoś dla mojego dziecka, stałem się egoistą.
„Nie” – powtórzyłem.
